Dlaczego „Ius et Lex"?




Nie jest rzeczą przypadku, że właśnie w 2001 roku, na przełomie wieków, powstaje magazyn, którego ideę programową wyraża sam już jego tytuł, „Ius et Lex" - pismo stawiające sobie za cel badanie postaw myśli i kultury prawnej.

Dwa są powody do - koniecznego dziś - powrotu do źródeł i istoty prawa, którego idea towarzyszy rozwojowi cywilizacji. Są to poczucie kryzysu prawa, będące doświadczeniem minionego stulecia, oraz dostrzegalne już wyzwania nowego wieku.

Poczucie kryzysu prawa, z jakim wychodzimy z XX w., jest szczególnie dotkliwe w naszym kraju, gdzie konstytucyjna deklaracja państwa prawa zdaje się powoli - zdaniem niektórych z nas - zamieniać w swoje przeciwieństwo. Mówiąc o kryzysie prawa, najczęściej mamy na myśli:

Zjawiska te powodują brak szacunku dla prawa. Jest ono łamane na wszystkich szczeblach drabiny społecznej, czym przejmują się jedynie ci, których naruszenia prawa zostały, mniej lub bardziej przypadkowo, wykryte. Jak podkreśla to dalej David Lyons, jeśli teoria prawa nie dostrzeże tych faktów, „nie dosięgnie własnych ideałów moralnych i intelektualnych".

Do powrotu do istoty i źródeł prawa skłaniają również wyzwania rozpoczynającego się wieku. W czasach przejścia do zupełnie innego, europejskiego i globalnego społeczeństwa, stajemy w obliczu nowego kształtu świata, a w związku z tym - także powinności oznaczenia miejsca, jakie ma w nim zajmować moralność i prawo. Wiek XXI musi być wiekiem prawa, albo będzie jeszcze straszniejszy niż ten, który szczęśliwie pozostał za nami.

Skoro mówimy o powstającym europejskim i globalnym społeczeństwie, mamy na myśli nie tylko swobodny przepływ kapitału, ponadnarodowe firmy i korporacje, masową produkcję i konsumpcję, oraz towarzyszącą im wolność, demokrację i prawa człowieka - ale także globalizację świata przestępczego i terroryzmu, masowego handlu narkotykami, bronią i ludźmi. Przejmowanie wielu agend państwa przez instytucje prywatne lub społeczności lokalne, ale jednocześnie jego osłabienie, które rodzi obawę o udaną budowę otwartego społeczeństwa obywatelskiego. Niebezpieczeństwa grożące cywilizacji zachodniej, mające swoje źródło zarówno w niej samej, jak i w innych cywilizacjach.

Przejmującą nędzę większości mieszkańców świata, pobawionych jakichkolwiek praw, oraz przerażające bogactwo tych, którzy żadnego prawa już nie potrzebują. W końcu, mamy na myśli, stworzone przez nas samych, zagrożenia dla życia na Ziemi, które być może spowodują, że człowiek będzie ją musiał kiedyś opuścić, nie urzeczywistniwszy tutaj idei wspólnego nam wszystkim prawa. O poszukiwaniu prawa wspólnego pisze dalej Xavier Dijon.

Wydaje się, że zamiar powołania czasopisma, które będzie zajmować się najbardziej podstawowymi problemami sprawiedliwości i prawa oraz miejscem tych ostatnich w zmieniającym się świecie, pozwoli sprostać aktualnym oczekiwaniom. Świadczy o tym fakt, że nieomal wszyscy, do których zwróciliśmy się - odpowiedzieli na nasze zaproszenie pozytywnie, a często nawet z entuzjazmem.

Pragniemy skorzystać z tej okazji i podziękować znakomitym członkom polskiego i zagranicznego kolegium magazynu oraz rady fundacji „Ius et Lex", którzy zgodzili się obdarzyć nas kredytem zaufania. Pełna ich lista, wraz z krótką informacją o każdym z nich, znajduje się na końcu tego numeru, a obszerne biogramy na stronach internetowych www.iusetlex.pl. Na ile uda nam się nie zawieść tego zaufania zależeć będzie także od naszych sponsorów i autorów. Stąd częstotliwość ukazywania się tego periodyku pozostaje nadal sprawa otwartą.

Janusz Kochanowski

Magazyn

Numer 1/2002

  • Spis treści
  • Magazyn w formacie PDF
  • Zamów w formie papierowej